poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Rozdział 6

Kiedy dotarliśmy na lotnisko od razu z walizkami wyszliśmy i podążyliśmy w kierunku lotniska.Ja z Niallem postanowiliśmy że odbierzemy bilety dola nas.
-Dzień Dobry Niall Horan-powiedział Niall a ja stałam z boku i przyglądałam się jak ta dziunia wywija tyłkiem i próbuje go poderwać.
-Tak, proszę tu są 18 biletów życzę miłej podróży.A tu masz mój numer przystojniaku.-I dała mu jakąś karteczkę. No nie teraz to się we mnie zagotowało ze złości.
-Kochanie musimy iść-powiedziałam i popatrzałam na blondynkę za ladą
-Już idę, a to raczej mi się nie przyda-położył jej karteczkę na ladę chwycił nasze walizki i podeszliśmy do przyjaciół.Byłam wściekła.
-Jesteś zazdrosna?-zapytał Niall uśmiechając się do mnie
-A jeśli to co?-powiedziałam obojętnie i rozdałam bilety innym.
-Słodka jesteś-powiedział Niall obejmując mnie od tyłu i całując w policzek
Poszliśmy do odprawy i po jakiejś godzinie siedzieliśmy w samolocie.
"WITAMY, PROSIMY ZAPIĄĆ PASY"
Zapięłam pas a po chwili przysiadł się do mnie Harry.
-Mogę ?-zapytał, ja tylko pokiwałam głową na znak że tak i rozglądnęłam się za blondynem który siedział z Arturem.Dobrze że nie z jakąś dziunią bo bym zabiła.
-Widzę jak się na niego patrzysz
-Wcale nie
-Tak
-Nie
-Tak
-Uch no dobra podoba mi się... ale jak komuś powiesz Styles to jesteś martwy
-Słowo -powiedział i w tym czasie wznieśliśmy się w powietrze.Włożyłam słuchawki do uszu tak jak Styles i włączyłam jakąś piosenkę. Po chwili zasnęłam. Poczułam jak ktoś lekko mnie szturcha.
-Victoria obudź się za chwile lądujemy
-Już wstaje-powiedziałam po czym zapięłam pasy
Gdy wylądowaliśmy i wyszliśmy z lotniska z walizkami czekał na nas bus.Wsiedliśmy do niego i pojechaliśmy do hotelu.W hotelu poszedł odebrać klucze Harry.Oczywiście każdy był dwójkami.
Katrina z Michaelem, Sam z Mel, Josh z Reychel, Erik z Cassie, Artur z Harrym, Ja z Niallem, Louis z Eleonor,Liam z Danielle a Zayn z Perrie .Weszłam z Niallem do naszego pokoju i opadłam na łóżko a blondyn koło mnie.
-Mam pytanie
-Tak?-zapytał blondyn i nachylił się nade mną
-Jak to się stało że mamy razem pokój?
-No nie wiem może ktoś poprosił-i poruszył zabawnie brwiami
-Głupi
-Co?
-Jesteś głupi
Horan zaczął mnie gilgotać.
-Niall proszę przestań!
-Jak mnie przeprosisz
-Przepraszam!
-A buzi to gdzie
Przestał mnie gilgotać a ja dałam mu buziaka w policzek i zeszłam z łóżka.
Harry powiedział wcześniej że mamy być o 11 na dole i idziemy nad wodę.Więc podeszłam do walizki kucnęłam przy niej ?
-Niall mój stylisto !
-Tak kochanie?
-Działaj-i zostawiłam mu otwartą walizkę po czym wybuchnęliśmy śmiechem
-O jaki ładny strój-powiedział Horan podnosząc niebieski strój do góry poruszając zabawnie brwiami.
-Ubierz go i to-i podał mi ubrania, podziękowałam mu i weszłam do łazienki.Zanim zamknęłam drzwi za sobą Horan krzyknął
-Tylko szybko bo mamy 10 minut!
Weszłam do łazienki i ubrałam strój kąpielowy i rzeczy które wybrał mi Horan .Włosy spięłam w luźnego koka i wyszłam. Niall stał w samych bokserkach przy szafie na co ja się zaśmiałam.
-Pomóż mi tym razem ty coś wybrać
-To może to?-dałam mu krótkie czarne spodenki z nike zwykłą białą koszulkę i czarne vansy takie jak moje.Blondyn wziął ode mnie ubrania i poszedł się przeprać a ja w tym czasie wzięłam plecak z vansa i spakowałam do niego 2 ręczniki dla mnie i Nialla i krem do opadania.
-Spakowałam ci ręcznik bierzesz coś jeszcze?-spytałam blondyna który wyszedł z łazienki.
-Nie, dziękuję kochana jesteś-podszedł mi dał mi buziaka w policzek.Blondyn wziął plecak na plecy a ja klucz i zamknęłam drzwi od pokoju.Zeszliśmy na dół do przyjaciół i poszliśmy na plaże.
Kiedy znaleźliśmy odpowiednie miejsce rozłożyliśmy się i rozebraliśmy się do stroi
-Niallu  czy byłbyś tak miły i posmarował mi plecy-powiedziałam z poważną miną na co zaśmialiśmy się.
-Oczywiście Victorio, obróć się -powiedział i usiadł. Zaczął mi smarować plecy olejkiem.Przyjemne to było i miałam dreszcze czując jego dotyk.
-No robota zrobiona, masz okulary bo muszę cię chronić-powiedział ze śmiechem i nałożył i swoje czarne okulary na nos.No tak zapomniałam sobie swoich zabrać .Niall pobiegł do chłopaków do morza a my z dziewczynami opalałyśmy się.
-Co powiecie na to byśmy poszły na zakupy po plaży-zapytała Danielle
-Dobry pomysł jestem za-powiedziałam i podniosłam rękę.
-My też
-No to może jak przyjdziemy zjemy obiad w hotelu i pójdziemy co?-zapytała Perrie
-Jasne-powiedziała Katrin i po chwili zobaczyliśmy chłopaków biegnących w naszą stronę.
-Niall puść mnie proszę!-krzyczałam jak blondyn wziął mnie i zaczął biec ze mną do wody.
-Niall!-ale było już za późno ponieważ wrzucił mnie do wody
-Już nie żyjesz!-krzykłam w jego stronę i zaczęliśmy się gonić.Kiedy dogoniłam blondyna wskoczyłam mu na barana i Horan popędził w kierunku morza.Popływaliśmy razem chwile ale później blondyn wziął mnie na barana i położył mnie na jego ręcznik.
-To jak jest 13:30 idziemy na obiad ?-spytał Harry
-Jasne, jestem mega głodny-odparł Horan i zaburczało mu w brzuch. Wybuchnęliśmy śmiechem.Ubrałam tylko spodenki i buty, bo postanowiłam że nie chce mieć mokrej bluzki. Niall spakował mój ręcznik i jego, i nasze bluzki ponieważ blondyn też nie ubierał bluzki.Zarzucił plecak na plecy i kiedy wszyscy się pozbieraliśmy .Niall objął mnie ramieniem i ruszyliśmy do pokoi.
Kiedy dotarliśmy do pokoju ja wywiesiłam ręczniki i wyjęłam nasze bluzki. Niall  przyszedł i objął mnie w talli od tyłu.
-Piękny ten strój wybrałem
-To dzięki tobie go włożyłam-obróciłam głowę do niego i chciałam go pocałować w policzek ale nie wiem czemu odruchowo pocałowałam go w usta ale nawet mi się to podobało i Horanowi chyba też ponieważ odwzajemnił  pocałunek .Horan wziął mnie na ręce i przeniósł na łóżko.Oderwaliśmy się od siebie bo zabrakło nam tchu i patrzeliśmy sobie głęboko w oczy.
-Victoria, bo podobasz mi się bardzo chyba się zakochałem i... czy....-wiedziałam co chciał powiedzieć
-Tak Niall zostanę twoją dziewczyną.-powiedziałam  z uśmiechem na ustach
-Kocham cię
-Ja ciebie też Niall-powiedziałam i pocałowałam go namiętnie.
-A teraz przepraszam ale idę się przebrać -cmoknęłam mojego chłopaka w policzek i poszłam do walizki. Wyciągam z niej ubrania i poszłam do łazienki.Wzięłam prysznic po czym wysuszyłam włosy i związałam je w luźnego koczka.Zrobiłam makijaż, tusz, szminka, i kredka do oczu i umyłam zęby.Nałożyłam na swoje ciało balsam malinowy i nałożyłam czystą bieliznę.Założyłam ubrania i zapięłam wisiorek.
-Pięknie wyglądasz kochanie-powiedział Niall kiedy wyszłam z łazienki
-Dobra dobra leć się przygotować na obiad -powiedziałam, chwyciłam torebkę i schowałam do niej telefon, chusteczki, dokumenty, portfel i szminkę.Poczułam ręce na swoich biodrach które obróciły mnie przodem.
-Gdzie to ode mnie uciekasz że pakujesz torebkę
-Idę na zakupy z dziewczynami po obiedzie
-Wiesz że tęgo nie przeżyje i umrę z tęsknoty?
-Przesadzasz Horan-chwyciłam go za koszulkę i namiętnie pocałowałam.Kiedy się oderwaliśmy, wzięłam torebkę i chwyciłam Horana za rękę.Kiedy zeszliśmy na dół na obiad szukaliśmy wzrokiem przyjaciół.Kiedy zauważyliśmy ich podeszliśmy do nich a oczy skierowały się na nas.
-To wy jesteście razem?-zapytała Perrie i uśmiechnęła się do nas
-Tak-powiedział Niall i objął mnie ramieniem.Siedliśmy na swoich miejscach i zamówiliśmy jedzenie.Po jedzeniu pożegnaliśmy  się z chłopakami i ruszyliśmy na podbój sklepów z dziewczynami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz