sobota, 22 sierpnia 2015

Rozdział 1

Jestem Victoria, mam 17 lat i trenuje taniec,Mieszkam w Nowym Yorku.Co z moim życiem? Mama zmarła, tata znalazł nową dosyć szybko.
Jest poniedziałek, szykuję się właśnie na trening.Co z moją szkołą? Zrzuciłam ją i jestem członkiem grupy tanecznej dość sławnej.Wstałam z łóżka i od razu spojrzałam do mojej garderoby, wybrałam ubrania i popędziłam do łazienki.Wzięłam szybki prysznic, wysuszyłam moje brązowe  włosy z jasnymi końcami  sięgające do pasa po czym związałam je w luźnego koka.Nałożyłam malinowy balsam na swoje ciało, ubrałam bieliznę a następnie koszulkę i rurki.Założyłam "tatto chocker" i zapięłam mój wisiorek z krzyżem.Dostałam do od mamy w piętnaste urodziny.
Zrobiłam makijaż składający się z podkładu, tuszu do rzęs i brwi i kredki do oczu.Kiedy makijaż był gotowy poszłam do pokoju i usiadłam na wielkie łóżko po czym zaczęłam zakładać moje vansy.Do plecaka spakowałam strój na przebranie i wodę po czym chwyciłam jeszcze moją zieloną kurtkę i zeszłam na dół do kuchni.Wszyscy jeszcze spali, to nawet dobrze nie chciałam ich widzieć. Zrobiłam sobie kanapkę z nuttellą po czym ją zjadłam.Na dworze był duży wiatr.Ubrałam kurtkę na plecy założyłam plecak i wyszłam z domu.Szłam z słuchawkami na uszach słuchając piosenki One Direction-Drag Me Down.Kiedy doszłam na miejsce zmierzałam do przebieralni ale ktoś mi to uniemożliwił.
-O Hej-powiedział Artur.Artur to mój najlepszy przyjaciel.Pochodzi z Polski jest bardzo miły.
-Hej-odpowiedziałam po czym przytuliłam go
-Ja idę się przebrać właśnie a ty?
-Ja też
-To do zobaczenia za 5 minut?
-Tak pa-powiedziałam z bananem na twarzy i poszłam do szatni
-Cześć dziewczyny
-Cześć Victoria-odpowiedziały chórem.
Przebrałam się i weszłam na salę.
-Witam moją faworytkę!-Krzyknął David z drugiego końca sali.David jest naszym trenerem i mówi że najlepiej tańczę z wszystkich ale ja mam i tak inne zdanie
-Cześć trenerze-powiedziałam i podbiegłam do niego
-No dobra chodźcie tu wszyscy!-krzyknął na całą salę i wszyscy się zbiegli
-Za dwa dni są mistrzostwa macie dać z siebie wszystko!I mam dla was niespodziankę po mistrzostwach wylatujemy do Londynu na dwa miesiące i tam będziemy nagrywać biografie!
-O bożę!-wszyscy zaczęli skakać i piszczeć i rzuciliśmy się na trenera
-No dosyć tych czułości i do roboty-powiedział i wszyscy zaczęliśmy się rozciągać.Po 3 godzinach prób i powtarzania układu mogliśmy iść do domu.Przebrałam się szybko w stare ciuchy i wyszłam.Na zewnątrz czekał Artur.
-Idziemy na jedzonko?
-Oczywiście padam z głodu
Ruszyliśmy do jakiejś knajpki po czym złożyliśmy zamówienie.
-Jak myślisz puszczą cię do Londynu?-zapytał mnie Artur po chwili ciszy
-Muszą mnie puścić jak nie to ucieknę przecież mnie znasz-po tym jak to powiedziałam wybuchnęliśmy głośnym śmiechem
-Wiesz tak się ciesze że będziemy mieć swój własny film
-Stary będziemy w kinach
W tym czasie podeszła do nas kelnerka i dała zamówienia.Kiedy zjedliśmy, zapłaciliśmy i wyszliśmy.Po drodze podchodziło do nas sporo osób po autografy i zdjęcia i nie powiem podoba mi się to.Kiedy doszliśmy pod mój dom pożegnałam się z Arturem i weszłam do środka
-O już wróciłaś-odwrócił się po czym wstał i podszedł do mnie
-Tak i mam pytanie-tata spojrzał pytającym wzrokiem na mnie
-Za 2 dni mamy te mistrzostwa i...
-No mów słucham cię
-I po mistrzostwach mamy nakręcać swoją własny film o nas
-To świetnie -powiedział po czym mnie uścisnął
-Ale mamy wyjechać do Londynu na 2 miesiące-powiedziałam na jednym wdechu
-Na ile?-zapytał z niedowierzaniem tata
-Na 2 miesiące, tato proszę to dla mnie bardzo ważne
-No wiesz... muszę to przemyśleć-powiedział po czym poszedł na górę
-No super to ujęłaś Victoria-powiedziałam sama do siebie
Ściągnęłam kurtkę i ruszyłam do swojego pokoju.Plecak rzuciłam gdzieś w kąt mojego pokoju.Chwyciłam laptopa po czym opadłam z nim na łóżko.Weszłam na Twittera i na Facebooka,
Dodałam twitta
"No to za 2 dni mistrzostwa a później możemy powitać Londyn xx;)"
Na Facebooku odpowiedziałam na kilka wiadomości.
Wyłączyłam laptopa i wyciągnęłam telefon.I tak do wieczora nic nie robiłam aż wreście zasnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz