poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Rozdział 6

Kiedy dotarliśmy na lotnisko od razu z walizkami wyszliśmy i podążyliśmy w kierunku lotniska.Ja z Niallem postanowiliśmy że odbierzemy bilety dola nas.
-Dzień Dobry Niall Horan-powiedział Niall a ja stałam z boku i przyglądałam się jak ta dziunia wywija tyłkiem i próbuje go poderwać.
-Tak, proszę tu są 18 biletów życzę miłej podróży.A tu masz mój numer przystojniaku.-I dała mu jakąś karteczkę. No nie teraz to się we mnie zagotowało ze złości.
-Kochanie musimy iść-powiedziałam i popatrzałam na blondynkę za ladą
-Już idę, a to raczej mi się nie przyda-położył jej karteczkę na ladę chwycił nasze walizki i podeszliśmy do przyjaciół.Byłam wściekła.
-Jesteś zazdrosna?-zapytał Niall uśmiechając się do mnie
-A jeśli to co?-powiedziałam obojętnie i rozdałam bilety innym.
-Słodka jesteś-powiedział Niall obejmując mnie od tyłu i całując w policzek
Poszliśmy do odprawy i po jakiejś godzinie siedzieliśmy w samolocie.
"WITAMY, PROSIMY ZAPIĄĆ PASY"
Zapięłam pas a po chwili przysiadł się do mnie Harry.
-Mogę ?-zapytał, ja tylko pokiwałam głową na znak że tak i rozglądnęłam się za blondynem który siedział z Arturem.Dobrze że nie z jakąś dziunią bo bym zabiła.
-Widzę jak się na niego patrzysz
-Wcale nie
-Tak
-Nie
-Tak
-Uch no dobra podoba mi się... ale jak komuś powiesz Styles to jesteś martwy
-Słowo -powiedział i w tym czasie wznieśliśmy się w powietrze.Włożyłam słuchawki do uszu tak jak Styles i włączyłam jakąś piosenkę. Po chwili zasnęłam. Poczułam jak ktoś lekko mnie szturcha.
-Victoria obudź się za chwile lądujemy
-Już wstaje-powiedziałam po czym zapięłam pasy
Gdy wylądowaliśmy i wyszliśmy z lotniska z walizkami czekał na nas bus.Wsiedliśmy do niego i pojechaliśmy do hotelu.W hotelu poszedł odebrać klucze Harry.Oczywiście każdy był dwójkami.
Katrina z Michaelem, Sam z Mel, Josh z Reychel, Erik z Cassie, Artur z Harrym, Ja z Niallem, Louis z Eleonor,Liam z Danielle a Zayn z Perrie .Weszłam z Niallem do naszego pokoju i opadłam na łóżko a blondyn koło mnie.
-Mam pytanie
-Tak?-zapytał blondyn i nachylił się nade mną
-Jak to się stało że mamy razem pokój?
-No nie wiem może ktoś poprosił-i poruszył zabawnie brwiami
-Głupi
-Co?
-Jesteś głupi
Horan zaczął mnie gilgotać.
-Niall proszę przestań!
-Jak mnie przeprosisz
-Przepraszam!
-A buzi to gdzie
Przestał mnie gilgotać a ja dałam mu buziaka w policzek i zeszłam z łóżka.
Harry powiedział wcześniej że mamy być o 11 na dole i idziemy nad wodę.Więc podeszłam do walizki kucnęłam przy niej ?
-Niall mój stylisto !
-Tak kochanie?
-Działaj-i zostawiłam mu otwartą walizkę po czym wybuchnęliśmy śmiechem
-O jaki ładny strój-powiedział Horan podnosząc niebieski strój do góry poruszając zabawnie brwiami.
-Ubierz go i to-i podał mi ubrania, podziękowałam mu i weszłam do łazienki.Zanim zamknęłam drzwi za sobą Horan krzyknął
-Tylko szybko bo mamy 10 minut!
Weszłam do łazienki i ubrałam strój kąpielowy i rzeczy które wybrał mi Horan .Włosy spięłam w luźnego koka i wyszłam. Niall stał w samych bokserkach przy szafie na co ja się zaśmiałam.
-Pomóż mi tym razem ty coś wybrać
-To może to?-dałam mu krótkie czarne spodenki z nike zwykłą białą koszulkę i czarne vansy takie jak moje.Blondyn wziął ode mnie ubrania i poszedł się przeprać a ja w tym czasie wzięłam plecak z vansa i spakowałam do niego 2 ręczniki dla mnie i Nialla i krem do opadania.
-Spakowałam ci ręcznik bierzesz coś jeszcze?-spytałam blondyna który wyszedł z łazienki.
-Nie, dziękuję kochana jesteś-podszedł mi dał mi buziaka w policzek.Blondyn wziął plecak na plecy a ja klucz i zamknęłam drzwi od pokoju.Zeszliśmy na dół do przyjaciół i poszliśmy na plaże.
Kiedy znaleźliśmy odpowiednie miejsce rozłożyliśmy się i rozebraliśmy się do stroi
-Niallu  czy byłbyś tak miły i posmarował mi plecy-powiedziałam z poważną miną na co zaśmialiśmy się.
-Oczywiście Victorio, obróć się -powiedział i usiadł. Zaczął mi smarować plecy olejkiem.Przyjemne to było i miałam dreszcze czując jego dotyk.
-No robota zrobiona, masz okulary bo muszę cię chronić-powiedział ze śmiechem i nałożył i swoje czarne okulary na nos.No tak zapomniałam sobie swoich zabrać .Niall pobiegł do chłopaków do morza a my z dziewczynami opalałyśmy się.
-Co powiecie na to byśmy poszły na zakupy po plaży-zapytała Danielle
-Dobry pomysł jestem za-powiedziałam i podniosłam rękę.
-My też
-No to może jak przyjdziemy zjemy obiad w hotelu i pójdziemy co?-zapytała Perrie
-Jasne-powiedziała Katrin i po chwili zobaczyliśmy chłopaków biegnących w naszą stronę.
-Niall puść mnie proszę!-krzyczałam jak blondyn wziął mnie i zaczął biec ze mną do wody.
-Niall!-ale było już za późno ponieważ wrzucił mnie do wody
-Już nie żyjesz!-krzykłam w jego stronę i zaczęliśmy się gonić.Kiedy dogoniłam blondyna wskoczyłam mu na barana i Horan popędził w kierunku morza.Popływaliśmy razem chwile ale później blondyn wziął mnie na barana i położył mnie na jego ręcznik.
-To jak jest 13:30 idziemy na obiad ?-spytał Harry
-Jasne, jestem mega głodny-odparł Horan i zaburczało mu w brzuch. Wybuchnęliśmy śmiechem.Ubrałam tylko spodenki i buty, bo postanowiłam że nie chce mieć mokrej bluzki. Niall spakował mój ręcznik i jego, i nasze bluzki ponieważ blondyn też nie ubierał bluzki.Zarzucił plecak na plecy i kiedy wszyscy się pozbieraliśmy .Niall objął mnie ramieniem i ruszyliśmy do pokoi.
Kiedy dotarliśmy do pokoju ja wywiesiłam ręczniki i wyjęłam nasze bluzki. Niall  przyszedł i objął mnie w talli od tyłu.
-Piękny ten strój wybrałem
-To dzięki tobie go włożyłam-obróciłam głowę do niego i chciałam go pocałować w policzek ale nie wiem czemu odruchowo pocałowałam go w usta ale nawet mi się to podobało i Horanowi chyba też ponieważ odwzajemnił  pocałunek .Horan wziął mnie na ręce i przeniósł na łóżko.Oderwaliśmy się od siebie bo zabrakło nam tchu i patrzeliśmy sobie głęboko w oczy.
-Victoria, bo podobasz mi się bardzo chyba się zakochałem i... czy....-wiedziałam co chciał powiedzieć
-Tak Niall zostanę twoją dziewczyną.-powiedziałam  z uśmiechem na ustach
-Kocham cię
-Ja ciebie też Niall-powiedziałam i pocałowałam go namiętnie.
-A teraz przepraszam ale idę się przebrać -cmoknęłam mojego chłopaka w policzek i poszłam do walizki. Wyciągam z niej ubrania i poszłam do łazienki.Wzięłam prysznic po czym wysuszyłam włosy i związałam je w luźnego koczka.Zrobiłam makijaż, tusz, szminka, i kredka do oczu i umyłam zęby.Nałożyłam na swoje ciało balsam malinowy i nałożyłam czystą bieliznę.Założyłam ubrania i zapięłam wisiorek.
-Pięknie wyglądasz kochanie-powiedział Niall kiedy wyszłam z łazienki
-Dobra dobra leć się przygotować na obiad -powiedziałam, chwyciłam torebkę i schowałam do niej telefon, chusteczki, dokumenty, portfel i szminkę.Poczułam ręce na swoich biodrach które obróciły mnie przodem.
-Gdzie to ode mnie uciekasz że pakujesz torebkę
-Idę na zakupy z dziewczynami po obiedzie
-Wiesz że tęgo nie przeżyje i umrę z tęsknoty?
-Przesadzasz Horan-chwyciłam go za koszulkę i namiętnie pocałowałam.Kiedy się oderwaliśmy, wzięłam torebkę i chwyciłam Horana za rękę.Kiedy zeszliśmy na dół na obiad szukaliśmy wzrokiem przyjaciół.Kiedy zauważyliśmy ich podeszliśmy do nich a oczy skierowały się na nas.
-To wy jesteście razem?-zapytała Perrie i uśmiechnęła się do nas
-Tak-powiedział Niall i objął mnie ramieniem.Siedliśmy na swoich miejscach i zamówiliśmy jedzenie.Po jedzeniu pożegnaliśmy  się z chłopakami i ruszyliśmy na podbój sklepów z dziewczynami.

Rozdział 5

-Victoria wstawaj !-Darła mi się nad uchem Cassie
-Co jeszcze 5 minut, daj mi spokój -krzykłam  i zakryłam się poduszką
-Victoria! jest 9 chłopcy czekają na dole i czeka na ciebie tam śniadanie!
-Co !-krzykłam i poderwałam się z łóżka ale od razu upadłam
-Czekamy na ciebie na dole-powiedziała i wyszła
Wstałam ale z  trudem .Podeszłam do garderoby i wybrałam ubrania i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, nałożyłam balsam,bieliznę i ubrania, umyłam zęby zrobiłam makijaż i zeszłam na dół.
-No dzień dobry jedz szybko śniadanie i jedziemy-powiedział Louis po czym zjadłam śniadanie i ruszyliśmy do studia.
-Pięknie wyglądasz-szepnął mi do ucha Niall koło którego siedziałam
-Dziękuję ty też-spuściłam wzrok bo czułam że się rumienie
-Uwielbiam jak się rumienisz
Uśmiechnęłam się do  niego i przez całą drogę już było cicho.Kiedy weszliśmy do studia od razu przywitał nas David.
-Słuchajcie, więc teraz będziecie mieć tydzień wolnego ale nagrywajcie coś swoją kamerą
-Jej!-krzyknęliśmy
-Ale teraz macie zaśpiewać wspólną piosenkę na przykład "Best Son Ever", no to jazda!
Stanęliśmy przed kamerą i zaczęliśmy śpiewać, tańczyć i wygłupiać się.Cały czas czułam na sobie wzrok Nialla i nie myliłam się.Kiedy się obróciłam w jego stronę i nasze spojrzenia się spotkały.Spuściłam wzrok speszona.Kiedy skończyliśmy mogliśmy pojechać do domu.Pożegnaliśmy się z chłopakami i wpadliśmy do domu.Pobiegłam do pokoju rzucając się na łóżko.Po chwili dostałam jedną wiadomość.Od Horana

Miałabyś ochotę wpaść?


Jasne, za 5 minut będę


Odpisałam i wyszłam z domu informując wszystkich że idę do chłopaków.
Kiedy zapukałam do drzwi otworzył mi uśmiechnięty blondyn po czym zaprosił mnie do środka.
-Więc Victoria to jest Danielle,Perrie i Eleonor-powiedział i wskazał na dziewczyny po kolei.
-Hej miło cię poznać-podeszłą do mnie Perrie podając mi rękę.
-Nawzajem
-Może dołączysz się do nas?
-Jasne -powiedziałam i usiadłam na kanapie gdzie siedziały dziewczyny
Niall chyba poszedł do kuchni gdzie zresztą byli też chyba chłopcy
-Niall o tobie dużo opowiadał-powiedziała Eleonor z uśmiechem na twarzy
-Serio?-zarumieniłam się
-Tak, sądzę że wpadłaś mu w oko a to rzadkość-Powiedział Perrie
-A tam gadacie
Z dziewczynami miło mi się rozmawiało i po 20 minutach dołączyli do nas chłopcy
-Może pooglądamy jakiś film?-zapytał Zayn całując Perrie w policzek
-Jestem za-powiedzieli wszyscy chórem
-Zayn włączył horror a Harry przyniósł popcorn i zaczęło się.
Po 30 minutach oglądania poczułam jak ktoś obejmuje mnie ranieniem.Nie był to kto inny jak Niall. Popatrzałam się na niego a on na mnie po czym wtuliłam się w niego.Kiedy film się skończył chłopcy postanowili że skoro mamy wolne to robią ognisko i nas zapraszają,
-To ja idę się przygotować i powiadomić tych idiotów-powiedziałam ze śmiechem
-Pójdę z tobą-Niall podniósł się z miejsca po czym poszedł do mnie
-To my wrócimy na 18
-Weźcie kupcie alkohol i jakieś kiełbaski-krzyknął Harry i już nas nie było.
Kiedy weszliśmy do domu wszyscy spojrzeli na nas .
-Jesteście zaproszeni na ognisko!-oznajmił poważnym tonem Niall po czym wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
-To idziemy się przygotować-powiedziała Cassie po czym wszyscy wstali i udali się do swoich pokoi.Ja pociągnęłam Nialla za sobą do mojego pokoju i Cassie.
-To rozgość się a ja idę się przebrać-powiedziałam do blondyna.
Podeszłam do garderoby i nie mogłam nic wybrać.
-Niall!
-Tak?
-Chodź mi pomóż
-W czym?-i po chwili pojawił się za mną
-Nie wiem co ubrać
-Przecież ty zawsze ładnie wyglądasz-powiedział i przytulił mnie od tyłu całując mnie w policzek.
-A tu jest twoja bluza-i wyciągnęłam z szafy bluzę po czym podałam blondynowi
-Masz zatrzymaj ją to pamiątka dla ciebie
-Jesteś kochany będę ją wąchać dniami i nocami-powiedziałam i zaczęłam się śmiać
-Może to ?-zapytał po czym wyciągnął jakieś ubrania
-Dziękuję-pocałowałam go w policzek i pobiegłam do łazienki.Przebrałam się w ciuchy które  wybrał mi Niall i wyszłam z łazienki.
-Horan musisz częściej wybierać mi ciuchy-powiedziałam i rzuciłam się na niego przez co leżałam na nim
-Masz piękne oczy-powiedział do mnie
-Ty masz piękniejsze
Zbliżaliśmy si powoli do siebie ale do pokoju weszła Cassie .
-Chyba w czymś przeszkodziłam-powiedziała a ja podniosłam się z blondyna i oboje spaliliśmy buraka
-Nie, nie przeszkadzasz my już wychodzimy-wstałam chwyciłam jeszcze bluzę Nialla którą włożyłam na siebie i wyszłam a Horan za mną.
Na dole siedzieli już wszyscy oprócz Cassie i Sama.Przygotowany był alkohol i jedzenie w siatkach.
-To za 10 minut przyjdźcie do nas ja spadam-powiedział Niall całując mnie w policzek po czym wyszedł.
-Uuu Victoria czy my o czymś nie wiemy-poruszał zabawnie brwiami Artur po czym dostał ode mnie poduszką w głowę. Minęło 10 minut i już zakładaliśmy kurtki.Każdy chwycił jedną siatkę i szliśmy w stronę domu chłopców . Zapukaliśmy i otworzył nam Louis i pomógł nam z siatkami.Ognisko było rozpalone i wszystko przygotowane.Usiadłam koło blondyna.
-Tęskniłem-wyszeptał mi do ucha i objął mnie ramieniem.
-O jacyś wy słodcy-powiedziała Perrie na co zaśmialiśmy się wszyscy.Ognisko minęło dosyć przyjemnie.Piekliśmy kiełbaski i pianki, śpiewaliśmy piosenki i cały czas nagrywaliśmy wszystko do filmu dobrze się przy tym bawiąc.
-Mamy dla was propozycję-powiedział Liam po czym wstał-Z racji tego iż mamy wolne przez tydzień, czy chcielibyście pojechać z nami na Kanary?
-Stary to jest dobry pomysł -powiedział Josh
-To czyli zgadzacie się?
-Tak -krzyknęliśmy razem po czym wybuchnęliśmy śmiechem
-Świetnie wyjazd mamy jutro o 7.
Pożegnaliśmy się z chłopakami i poszliśmy do swojego domu iż musieliśmy się spakować.W pokoju już czekała na mnie Cassie.
-Masz mi coś do powiedzenia?
-Nie a co?
-No weź!-krzykła   i rzuciła we mnie poduszką
-No dobra prawie się pocałowaliśmy -pisnęłam
-Przepraszam że weszłam
-Dobra nic nie szkodzi, poza tym kto by mnie chciał-powiedziałam ze smutkiem w głosie i usiadłam na łóżko.
-Dziewczyno każdy a już najbardziej Niall przecież widzę że ty mu się podobasz.
-No nie wiem, idę się spakować narazie nie chce o tym myśleć
Chwyciłam za walizkę i zaczęłam się z Cassie pakować.Po pakowaniu była już 1 a my musimy wstać o 5 więc uznałyśmy że i tak nie chce nam się spać więc pooglądamy film.Spojrzałam w stronę okna i ujrzałam Nialla grającego na gitarze. Czyli mam na niego widok z pokoju świetnie.Zamiast na film gapiłam się na niego i po 5 minutach spojrzał w okno i popatrzał na mnie.Uśmiechnął się do mnie po czym wyciągnął telefon i  zaczął coś na nim robić.Po chwili dostałam wiadomość Nialla.

Widzę że nie śpicie :*


Tak, ty pewnie też nie :**


Wiesz chyba się zdrzemnę do zobaczenia jutro
Twój Niall

Dobranoc Irlandczyku
Twoja Victoria

Spojrzeliśmy do okna i pomachaliśmy sobie na wzajem.Popatrzałam w stronę Cassie, spała.była 3.50 w sumie prawie 4 więc wyłączyłam film i poszłam do łazienki się umyć.Wysuszyłam i rozczesałam włosy i następnie je wyprostowałam.Nałożyłam nowy makijaż, balsam rozsmarowałam i wyszłam z łazienki w ręczniku.Poszłam do garderoby gdzie już miałam naszykowane ubrania, założyłam czystą bieliznę i ubrania. Zapięłam wisiorek i bransoletkę.Na mój telefon włożyłam nowe etui i nałożyłam na siebie czarną bluzę i ubrałam buty.Do torebki wsadziłam telefon, dokumenty, chusteczki, słuchawki, szczotkę, perfum i pomadkę. Torebkę położyłam na łóżko i zaczęłam budzić Cassie ponieważ była 5.10.
-Cassie już jest piąta!-wydarłam jej się nad uchem a dziewczyna tylko wstała i poszłą do łazienki.
Wyszłam na korytarz i zaczęłam budzić wszystkich po kolei.Kiedy wszystkich obudziłam pobiegłam do swojego pokoju umyłam zęby ponieważ Cassie była już w garderobie.Po umyciu zębów, spakowałam jeszcze te rzeczy których używałam dziś mianowicie suszarkę, kosmetyczkę, balsam,szczoteczkę do zębów i prostownice.Zeszłam na dół w celu zrobienia dla wszystkich kanapek.Kiedy wszyscy zbiegli się na dół zaczęliśmy jeść śniadanie.
-Liam mi napisał że za 10 minut będą po nas.-powiedział Josh czytając wiadomość .Pozmywałam  naczynia a kiedy skończyłam do domu wparowali chłopcy.
-Bus już czeka zbierajcie się!-krzyknął Harry
-Hej chłopcy-wyszłam z kuchni i się przywitałam z nimi.-Gdzie dziewczyny?
-Czekają w busie, leć po rzecz-uśmiechnął się Louis i pobiegłam na górę po torebkę i walizkę. Zniosłam ją na dół gdzie byli już wszyscy i chłopcy pomogli nam zapakować walizki do bagażnika busa.Jak zwykle usiadłam koło Nialla.
-Cześć dziewczyny-powiedziałam i dałyśmy sobie po buziaku w policzek.
Kiedy siadłam na swoje miejsce obok Horana zaczął mi szeptać do ucha
-Ślicznie dziś wyglądasz
-Dziękuję mój słodki Irlandczyku.
Niall tylko się zaśmiał objął mnie w pasie.
-O jak słodko muszę zrobić zdjęcie!-pisłneła Eleonor, wyciągnęła telefon i zrobiła zdjęcie.

niedziela, 23 sierpnia 2015

Rozdział 4

-Hej, ,może mi coś jeszcze opowiesz?-zapytał Horan kiedy szliśmy do Starbucksa
-A co chcesz wiedzieć?
-O wszystkim-i posłał mi ten uroczy uśmiech który kocham
-Więc przyjechałam do Londynu z przyjaciółmi nagrywać biografie to już pewnie wiesz, tańczę zawodowo od 5 lat, moja mama...-zawiesiłam się-moja mama zmarła i taka wcale się tym jakoś nie przejął tylko znalazł se nową pierwszą lepszą.Kocham go ale jest zwykłym egoistą-kiedy skończyłam swoją wypowiedź po moim policzku pociekła łza którą Niall szybko otarł i złapał mnie za ręce.
-Przepraszam, nie wiedziałem, jestem idiotą
-Nic się nie stało przecież-i posłałam mu uśmiech-a ty mi coś opowiedz teraz
-Mam rodziców w Irlandii w Mullingar, staram się ich odwiedzać jak najczęściej ale nie wychodzi mi to zbytnio.Mieszkam z chłopakami i śpiewna i gram na gitarze, kocham to.No mieszkam koło was co już wiesz, i występujemy w waszym filmie-powiedział i zaśmiał się pod nosem
W tym czasie weszliśmy do Starbucksa i Niall zamówił kawę.Kiedy Niall odebrał zamówioną kawę, zapłacił i poszliśmy do parku.
-A właśnie, wyjaśnij mi bo nadal nie rozumiem czemu występujecie w filmie też wy?
-Wiesz film mamy zrobić razem zespołowo i powstanie jeden długi film z wami, poza tym Paul finansuje was  z tego co słyszałem
-O to fajnie -powiedziałam i uśmiechnęłam się
-Wiesz może pójdziemy do mnie?
-Okej, szczerze, zamarzam i jestem głodna-powiedziałam i oboje wybuchnęliśmy śmiechem.
-Jesteście naprawdę świetni w tańcu
-Dziękuję to wiele dla mnie znaczy usłyszeć to od takiej gwiazdy jak ty
-Oj tam ty też nią jesteś-powiedział Horan po czym objął mnie ramieniem
Przez całą drogę śmialiśmy  się i wygłupialiśmy się aż w końcu doszliśmy pod dom.Blondyn otworzył mi drzwi i co ujrzałam.Louis i Liam grali na X-boxie i skakali po kanapach przekrzykując się a Harry i Zayn gonili się w samych bokserkach z patelniami.
-To widzę że tu wesoło macie-szepnęłam do blondyna po czym ten się zaśmiał i pomógł mi ściągnąć kurtkę.
-Chłopcy mamy gościa!-krzyknął Niall po czym wszystkie oczy skierował się na nas.
-O Hej -podszedł Harry i przytulił nas tak samo jak reszta.
Mniej więcej ich dom wyglądał tak:
 Sypialnie były podobne:

Było w tym domu cudownie.
-Pięknie tu macie-powiedziałam do chłopców
-Wy też macie pięknie z tego co widzieliśmy-odpowiedział Niall i uśmiechnął się do mnie
-Nie chce być niegrzeczna ale macie coś do jedzenia?-padam z głodu
-Szef Harry idzie robić naleśniki-krzyknął trzymając patelnię w górze na co wybuchnęliśmy śmiechem.Harry poszedł robić naleśniki a Liam poszedł mu pomóc.Usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy oglądać jakiś film.Po 30 minutach przyszedł Harry i Liam z pełną tacą naleśników i dwoma słoikami nutelli .Wzięłam jednego później drugiego.Te naleśniki były przepyszne!
-Harry musisz mi powiedzieć jak je robisz to jest pyszne!-powiedziałam a  chłopcy się zaśmiali
-Rodzi się nam drugi Horan-powiedział Louis bo już chyba jadłam czwartego naleśnika.
-Ej!-krzyknął Niall i udawał że płacze
Po jedzeniu posprzątałam z Niallem wygłupiając się przy tym.Postanowiliśmy że pooglądamy film.Zrobiliśmy z Niallem popcorn i usiedliśmy na kanapie.Strasznie było mi niewygodne i wierciłam się.
-Chcesz się oprzeć -zapytał Niall widząc że chyba się wiercę
Pokiwałam głową na znak że tak i oparłam głowę na Niallu .Film się skończył.
-Chłopcy już późno muszę wracać -powiedziałam wstając z kanapy
-To widzimy się jutro-powiedział Niall i odprowadził mnie do drzwi
-Tak-powiedziałam i posłałam mu szeroki uśmiech.
-Wpadniemy do was o 9 i pojedziemy razem-powiedział po czym dał mi buziaka w policzek
-Cześć chłopcy!-krzyknęłam i zanim Niall zamknął za mną drzwi usłyszałam "Widzimy się jutro!"
2 minuty do domu szłam bo w końcu obok, po czym jak weszłam to Katrin i Cassie siedzieli na kanapie .Ściągałam kurtkę i buty i poszłam do nich
-Hej -powiedziałam do wszystkich
-O Hej Victoria i jak było opowiadaj
-Wiesz byliśmy na kawie i później oglądaliśmy film i dał mi buzi w policzek.On jest taki uroczy...-powiedziałam na co dziewczyny się zaśmiały
-Widzę że ktoś jest tu zakochany
-wcale nie !-krzyknęłam -Idę spać jestem wykończona -powiedziałam i pobiegłam do pokoju.Wzięłam prysznic i przebrałam się w piżamę.  Wypakowałam się jeszcze do końca i rzuciłam się na łóżko. Wzięłam do ręki telefon i zaczęłam przeglądać Facebooka i Twittera .Odłożyłam telefon na półkę koło łóżka i zasnęłam .

sobota, 22 sierpnia 2015

Rozdział 3

Postanowiłam że przecież ubiorę się luźno jak zwykle zresztą też tak się ubrała reszta dziewczyn.Kiedy Cassie wyszła z łazienki miała na sobie czarne getry i koszulkę przed pępek więc ja się ubrałam i włosy tylko związałam w luźnego koka a makijaż zmyłam bo uważam że wyglądam i ładne bez niego.Wyszłam z łazienki i rzuciłam się na łóżko na którym  leżałam Cassie
-Cassie?
-Tak?
-Nadal nie mogę w to uwierzyć
-Nie jesteś sama-i wybuchnęłyśmy śmiechem . Była 18 10 więc zeszliśmy na dół tak byli już Artur i Josh którzy przygotowali jedzenie i piwo.Pomogliśmy im zanieść alkohol do salonu i jedzenie.Kiedy wszyscy zeszli na dół była 19 i rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi.
Josh ty idź-powiedział Artur
Josh podszedł do drzwi i zaprosił chłopaków.Mieli również ze sobą alkohol który położyli obok naszego.I zaczęło się puściliśmy na fulla muzykę i tańczyliśmy i piliśmy piwo.Wypiłam tylko dwa bo wiedziałam że pewnie moi przyjaciele się upiją a ktoś musi tu dotrzymać porządku.Po tańcu z Zaynem opadłam na kanapę obok Liama
-Widzę że ty też ograniczasz alkohol-powiedział w moją stronę Liam i posłał mi uśmiech
-Tak bo wiesz ostatnio tak się upili że rodzice o nas przyjeżdżali -zaśmialiśmy się z Liamem
Dosiadł si do nas blondyn, usiadł koło mnie widać że też nie był zbytnio wstawiony.
-My nie mieliśmy zbytnio okazji się poznać jestem Niall-powiedział blondyn i podał mi rękę
-Victoria-posłałam mu słodki uśmiech i uścisnęłam jego rękę
Spojrzałam za siebie Liama nie było więc wróciłam do rozmowy z blondynem.Miał na sobie czarne rurki z dziurami,białą koszulkę, czarną bluzę i szare vansy, wygląda pociągająco ale nie nie czas Victoria znasz go od godziny!
-W ogóle gratuluje wygranej w mistrzostwach byłaś świetna
-O dziękuję-spuściłam wzrok na dół do poczułam że się rumienię
-Ale za to ty masz świetny głos-powiedziałam i podniosłam głowę .Nasze spojrzenia się spotkały.Miał piękne niebieskie oczy a ja? Miałam zwykłe prawie czarne
-Dzięki kocham muzykę-posłał mi ciepły uśmiech
Zaczęłam mieć gęsią skórkę i drgnęłam bo zrobiło mi się zimno.Blondyn to zauważył i objął mnie swoją bluzą.
-Niall nie musiałeś poszłabym po swoją
-Dla ciebie do zawsze do usług -i wybuchnęliśmy śmiechem
-Może się jeszcze spotkamy?
-No możliwe
-Dasz mi swój numer?
-Jasne daj mi komórkę-wyjął swojego iPhone i podał mi go a ja wpisałam swój numer i oddałam mu go, wyjęłam swojego iPhone tym razem i podałam mu go po czym on też mi wpisał swój numer
Przetańczyłam z Niallem do końca imprezy i dużo o sobie opowiadaliśmy.Po imprezie chłopcy i dziewczyny byli nieźle wstawieni oprócz mnie, Liama, Nialla , i Cassie .Liam i Niall powiedzieli że nam pomogą w odstawieniu ich do swoich pokoi więc powiedzieliśmy gdzie dokładnie mają ich odstawić.Ja z Cassie prowadziłyśmy  dziewczyny do pokoi a Niall z Liamem chłopców.Kiedy wszystkich ogarnęliśmy w miarę Liam i Niall powiedzieli że zabiorą ich i że sobie poradzą.Pożegnaliśmy się z nimi przytulasem i zaczęłyśmy z Cassie sprzątać.
-No to opowiadaj jak było bo widziałam że gadałaś z Niallem
-No wiesz było świetnie on jest taki... uroczy-rozmarzyłam się
-Podoba ci się?-spytała z uśmiechem Cassie
-Możliwe ale wiesz jeszcze się poznajmy a później zobaczymy,a ty tobie się podoba Harry?Bo tańczyłaś z nim ty tylko cały czas -powiedziałam w jej stronę i zaśmiałam się
-Tak zaprosił mnie jutro na obiad-pisnęła podekscytowana
Kiedy skończyliśmy sprzątać pobiegłyśmy do pokoju i opadliśmy na łóżko.
-Padam-powiedziałam do Cassie
-Ja również zaśmiała się
-Ej w ogóle od jutra zaczynamy kręcić już film jutro o 10 mamy być w studiu nagraniowym i David wyśle jutro adres.
-Zapomniałam nawet o tym
-Wiesz że teraz możemy coś nawet nagrać
-To dawaj kamerę-podeszłam do walizki i wyciągnęłam z niej kamerę
-Witam -powiedziała Cassie do kamery
Włączyła jakąś piosenkę i zaczęłyśmy tańczyć a kamerę postawiłam na podeście że było nas widać całe. Kiedy skończyliśmy wyłączyliśmy nagrywanie i poszłam się pierwsza kąpać-Wzięłam prysznic i założyłam piżamę składającą się z białej koszulki i bokserek.Zmyłam makijaż i weszłam do pokoju po czym Cassie poszła się umyć.
Zabrzęczał mój telefon na znam że dostałam wiadomość od Horana

Dobranoc xx


Odpisałam tym samym i poszłam spać .


POV Cassie **
Kiedy się obudziłam była 7 więc wpadłam na pomysł bo wstałam najwcześniejszej .Zabrałam kamerę włączyłam nagrywanie i poszłam nalać do szklanki wodę po czym skierowałam kamerę na Victorie i wylałam na nią zawartość na co spadła z łóżka .Wybuchłam śmiechem i ona też zresztą wyłączyłam nagrywanie i pomogłam Victorii wstać.

POV Victoria**
-Nagrałaś to ?-zapytałam ze śmiechem w głosie
-tak
-Nie chowaj kamery zaraz nagramy jak budzimy wszystkich ma plan
Powiedziałam i poszłam do garderoby a Cassie do łazienki.Wybrałam ubranie i weszłam do łazienki bo akurat Cassie wyszła i poszła do garderoby .Weszłam pod prysznic i umyłam ciało i włosy.Kiedy wyszłam nałożyłam na siebie malinowy balsam który zdążyłam wyciągnąć z walizki.Nałożyłam na siebie bieliznę i ubranie,Koszulkę wsadziłam do wysokich spodni i wyszłam z łazienki po suszarkę i kosmetyki i szczoteczkę do zębów.Kiedy weszłam do łazienki Cassie robiła makijaż a ja suszyłam włosy.oczywiście nagrywałyśmy siebie w lustrze cały czas.Nałożyłam makijaż błyszczyk, kredka i tusz. Zaczęliśmy  razem myć zęby co nagraliśmy i dosyć śmiesznie to wyszło bo plułyśmy na siebie.Po umyciu zębów zeszliśmy na dół co cały czas nagrywałyśmy.Opowiedziałam mój plan obudzenia do kamery i zaczęłam przygotowywać rzeczy.
Pierwszy był pokój Artura i Josha weszliśmy po cichu a ja rzuciłam w nich balonami z wodą po czym szybko uciekłyśmy do następnego pokoju.Następnie Mel i Reychal. Weszłyśmy i obsypałam je całe mąką po czym usiekłyśmy,Następni Michael i Katrin.Weszłyśmy i oberwali bitą śmietaną w twarz i szybko poleciałyśmy do pokoju Sam i Eryka.Na nich wylałam wiadra z zimną wodą po czym zbiegłyśmy w Cassie na dół cały czas się przy tym śmiejąc w kamerę. Wyłączyłyśmy nagrywanie i opadliśmy ze śmiechem na  kanapę.Na dół zglebili się wszyscy i rzucili się na nas śmiejąc się przy tym.Kiedy skończyliśmy się zabijać wszyscy poszli  się ogarnąć a ja z Cassie robiliśmy naleśniki dla wszystkich.Kiedy wszyscy zeszli na dół zabraliśmy się za jedzenie .Artur wziął kamerę i zaczął nagrywać nas jak rzucamy się jedzeniem i śmialiśmy się z chłopakami i dziewczynami jak głupi .Po śniadaniu posprzątaliśmy i ruszyliśmy do studia ponieważ była już 9.40.
Nagraliśmy coś w czasie jazdy i kiedy weszliśmy do studia od razu podeszliśmy do kamerzysty i Davida.
-Cześć wszystkim
-Hej -krzyknęliśmy chórem '
-O widzę że już nagrywaliście
-I to jak-powiedziałam i wybuchłam śmiechem z Cassie.
-Więc tak zaraz się tu pojawi One Direction ponieważ oni też pojawią się w naszym filmie, będziecie się wypowiadać na temat rodziny i tak dalej .
-Tak jest!-wszyscy stanęliśmy na baczność i zaczęliśmy się śmiać.
Po 10 minutach pojawili się nasi przyjaciele więc przywitaliśmy się z nimi i najpierw oni mówili coś ale przysypiało mi się.Nie że to było nudne ale po prostu wcześnie wstałam.Po tym jak chłopaki skończyli się wypowiadać okazało się że my będziemy się wypowiadać z nimi.
Kiedy przyszła moja kolej ja wypowiadałam się razem z Arturem i Niallem
-Więc Artur jak tam w rodzinie?
I tak to się ciągło i ciągło aż w końcu koniec nastał
-Może dasz się zaprosić na kawę?-zapytał mnie Niall po tym jak wyszliśmy ze studia
-Z chęcią-uśmiechnęłam się do niego i poszliśmy do Starbucksa przed tym żegnając się z wszystkimi.

Rozdział 2

Nadszedł dzień wyjazdu do Londynu.Oczywiście przez ostatnie 2 dni tylko ostro trenowaliśmy i dzięki temu wygraliśmy mistrzostwa.Tata mi uległ mi zgodził się na wyjazd więc wylot miałam o 10.Wstałam koło 7 i pobiegłam do łazienki. Wzięłam prysznic,nałożyłam mój malinowy balsam na ciało włosy wysuszyłam i wyprostowałam,Nałożyłam makijaż, tusz do rzęs, błyszczyk. podkład i kredka.Pobiegłam z ręcznikiem do garderoby, nałożyłam bieliznę i ubranie, założyłam buty,zapięłam wisiorek, do torebki wrzuciłam telefon,pomadkę, długopis, dokumenty i chusteczki.Zarzuciłam torebkę na ramię, chwyciłam za kurtkę i zbiegłam na dół.Zjadłam tosty który przygotował mi tata,ubrałam kurtkę i wzięłam walizkę.Tata odwiózł mnie na lotnisko na którym się z nim pożegnałam.I  ruszyłam do grupy przyjaciół.
-Witam!-krzyknęłam i podeszłam do nich z walizką.
-O jesteś czekaliśmy na ciebie-powiedział z uśmiechem trener
-Na początku chciałbym wam pogratulować wygranej jeszcze raz, chciałbym powiedzieć że będziemy mieszkać w dużej willi będzie 5 pokoi . Czyli każdy będzie musiał być  w dwójkę.
No tak było nas 10 w tym 5 dziewczyn 5 chłopaków.
-Oczywiście ty Katrina będziesz w pokoju z Michaelem bo jesteście jako jedyni razem,Artur z Joshem, Sam z  Erikiem, Mel z Reychal a ty Victoria z Cassie pasuje?
-Tak jest-powiedzieliśmy chórem po czym ruszyliśmy do odprawy.W końcu zajmowaliśmy miejsca w samolocie i po 10 minutach wznieśliśmy się w powietrze. Zasnęłam bo co innego miałam robić,Obudziłam się kiedy mówili komunikat że lądujemy.Zapięłam pasy i czekałam aż będziemy na ziemi.Kiedy wylądowaliśmy wzięliśmy swoje walizki i poszliśmy do wielkiego czarnego busa.Podjechaliśmy pod dom w którym mieliśmy zamieszkać.Kiedy wyszli wszyscy z busa zaniemówiliśmy.Ten dom był piękny.
jednym słowem jedno wielkie wow!
Weszliśmy do środka, boże jak tu było piękne
Kuchnia:
Salon:
Na górze wyglądało tak:
Był basen wejście było za schodami na dole:
Łazieki miał tażdy takie same tak jak i pokoje:

 Pokój i Garderoba:

Po prostu tu było pięknie!Wszyscy rzucili się na Davida i zaczęliśmy piszczeć ze szczęścia
-Czyli mam rozumieć że się podoba -powiedział i u uśmiechnął się do nas.
-Oczywiście że tak!
-Ja jakby co mieszkam trochę dalej jakby co to dzwońcie.
Kiedy to powiedział wyszedł z domu i jak wyszedł zaczęliśmy wszyscy latać po tym ogromnym domu i piszczeć
-To co może impreza-zapytał podekscytowany Michael obejmując Katrin ramieniem
-Jasne że tak to jest świetny pomysł-powiedziałam
-Może poznamy sąsiadów?-zapytał Artur po czym wybuchliśmy śmiechem.
-Nie wiem jak wy ale ja idę zwiedzać -po czym wstałam i ubrałam kurtkę
-Idziemy z tobą -krzyknęli wszyscy razem 
Po tym wyszliśmy z naszej willi i udaliśmy się na zwiedzanie miasta.Po 2 godzinach zgłodnieliśmy i pojechaliśmy do Nando's .Kiedy zamówiliśmy zamówienia nie uwierzycie kto wszedł do knajpki.
One Direction we własnej osobie,
-Hej to te Łan direk szyn-powiedział Artur za co dostał ode mnie pięścią w ramie
-Boże nie mogę uwierzyć-powiedziała Cassie 
-Hej co tak siedzimy idziemy po autografy-powiedziałam i wstaliśmy oprócz chłopaków.Podeszliśmy do chłopców.
-Hej możemy prosić autograf-odparłam podekscytowana 
-Jasne -powiedział Mulat po czym wszystkie oczy były skierowane na nas
-Hej to wy jesteście z tej sławnej grupy "Boys od Girls" ?-zapytał Louis
-Tak to my a tam siedzą chłopcy-powiedziała Reychal  i wskazała na stolik
-To w takim my też chcemy autografy od takich ładnych dam-powiedział w naszą stronę Harry
-To będzie dla...-powiedziałam ale Zayn mi przerwał
-Victorii wiesz znamy wasze imiona oglądamy was i wam kibicujemy-uśmiechnął się Zayn 
-W takim razie -powiedziałam na co wybuchnęliśmy śmiechem 
Daliśmy im autografy a oni nam i spytaliśmy się czy moją ochotę wpaść do nas na imprezę z okazji że mamy nowy dom i nagrywamy film.Oczywiście zgodzili się i podaliśmy im adres
-Hej przecież my mieszkamy zaraz obok-odparł Liam kiedy powiedzieliśmy im adres 
-O to będziecie mieć blisko-powiedziała Mel
-Musimy lecieć to wpadniemy do zobaczenia-powiedział Liam i pożegnali się z nami.Kiedy wróciliśmy do stolika mieliśmy już jedzenie więc usiadłyśmy na swoje miejsca i zabrałyśmy się za nie
-Co tak długo gadaliście z nimi?
-A no wiesz że nas oglądają i też chcieli od nas autografy-wypaliła Mel
-Zarosiłyśmy ich na imprezę chyba nie macie nic przeciwko?-zapytałam i popatrzałam na chłopców
-Oczywiście że nie, im więcej ludzi tym lepiej-uśmiechnął się Michael i objął Katrin ramieniem.Kiedy zjedliśmy, zapłaciliśmy i ruszyliśmy do domu.Impreza miała być o 19 a jest 17 więc zaczęliśmy się szykować.Wszyscy pobiegliśmy do swojego pokoju a ja z Cassie do swojego

Rozdział 1

Jestem Victoria, mam 17 lat i trenuje taniec,Mieszkam w Nowym Yorku.Co z moim życiem? Mama zmarła, tata znalazł nową dosyć szybko.
Jest poniedziałek, szykuję się właśnie na trening.Co z moją szkołą? Zrzuciłam ją i jestem członkiem grupy tanecznej dość sławnej.Wstałam z łóżka i od razu spojrzałam do mojej garderoby, wybrałam ubrania i popędziłam do łazienki.Wzięłam szybki prysznic, wysuszyłam moje brązowe  włosy z jasnymi końcami  sięgające do pasa po czym związałam je w luźnego koka.Nałożyłam malinowy balsam na swoje ciało, ubrałam bieliznę a następnie koszulkę i rurki.Założyłam "tatto chocker" i zapięłam mój wisiorek z krzyżem.Dostałam do od mamy w piętnaste urodziny.
Zrobiłam makijaż składający się z podkładu, tuszu do rzęs i brwi i kredki do oczu.Kiedy makijaż był gotowy poszłam do pokoju i usiadłam na wielkie łóżko po czym zaczęłam zakładać moje vansy.Do plecaka spakowałam strój na przebranie i wodę po czym chwyciłam jeszcze moją zieloną kurtkę i zeszłam na dół do kuchni.Wszyscy jeszcze spali, to nawet dobrze nie chciałam ich widzieć. Zrobiłam sobie kanapkę z nuttellą po czym ją zjadłam.Na dworze był duży wiatr.Ubrałam kurtkę na plecy założyłam plecak i wyszłam z domu.Szłam z słuchawkami na uszach słuchając piosenki One Direction-Drag Me Down.Kiedy doszłam na miejsce zmierzałam do przebieralni ale ktoś mi to uniemożliwił.
-O Hej-powiedział Artur.Artur to mój najlepszy przyjaciel.Pochodzi z Polski jest bardzo miły.
-Hej-odpowiedziałam po czym przytuliłam go
-Ja idę się przebrać właśnie a ty?
-Ja też
-To do zobaczenia za 5 minut?
-Tak pa-powiedziałam z bananem na twarzy i poszłam do szatni
-Cześć dziewczyny
-Cześć Victoria-odpowiedziały chórem.
Przebrałam się i weszłam na salę.
-Witam moją faworytkę!-Krzyknął David z drugiego końca sali.David jest naszym trenerem i mówi że najlepiej tańczę z wszystkich ale ja mam i tak inne zdanie
-Cześć trenerze-powiedziałam i podbiegłam do niego
-No dobra chodźcie tu wszyscy!-krzyknął na całą salę i wszyscy się zbiegli
-Za dwa dni są mistrzostwa macie dać z siebie wszystko!I mam dla was niespodziankę po mistrzostwach wylatujemy do Londynu na dwa miesiące i tam będziemy nagrywać biografie!
-O bożę!-wszyscy zaczęli skakać i piszczeć i rzuciliśmy się na trenera
-No dosyć tych czułości i do roboty-powiedział i wszyscy zaczęliśmy się rozciągać.Po 3 godzinach prób i powtarzania układu mogliśmy iść do domu.Przebrałam się szybko w stare ciuchy i wyszłam.Na zewnątrz czekał Artur.
-Idziemy na jedzonko?
-Oczywiście padam z głodu
Ruszyliśmy do jakiejś knajpki po czym złożyliśmy zamówienie.
-Jak myślisz puszczą cię do Londynu?-zapytał mnie Artur po chwili ciszy
-Muszą mnie puścić jak nie to ucieknę przecież mnie znasz-po tym jak to powiedziałam wybuchnęliśmy głośnym śmiechem
-Wiesz tak się ciesze że będziemy mieć swój własny film
-Stary będziemy w kinach
W tym czasie podeszła do nas kelnerka i dała zamówienia.Kiedy zjedliśmy, zapłaciliśmy i wyszliśmy.Po drodze podchodziło do nas sporo osób po autografy i zdjęcia i nie powiem podoba mi się to.Kiedy doszliśmy pod mój dom pożegnałam się z Arturem i weszłam do środka
-O już wróciłaś-odwrócił się po czym wstał i podszedł do mnie
-Tak i mam pytanie-tata spojrzał pytającym wzrokiem na mnie
-Za 2 dni mamy te mistrzostwa i...
-No mów słucham cię
-I po mistrzostwach mamy nakręcać swoją własny film o nas
-To świetnie -powiedział po czym mnie uścisnął
-Ale mamy wyjechać do Londynu na 2 miesiące-powiedziałam na jednym wdechu
-Na ile?-zapytał z niedowierzaniem tata
-Na 2 miesiące, tato proszę to dla mnie bardzo ważne
-No wiesz... muszę to przemyśleć-powiedział po czym poszedł na górę
-No super to ujęłaś Victoria-powiedziałam sama do siebie
Ściągnęłam kurtkę i ruszyłam do swojego pokoju.Plecak rzuciłam gdzieś w kąt mojego pokoju.Chwyciłam laptopa po czym opadłam z nim na łóżko.Weszłam na Twittera i na Facebooka,
Dodałam twitta
"No to za 2 dni mistrzostwa a później możemy powitać Londyn xx;)"
Na Facebooku odpowiedziałam na kilka wiadomości.
Wyłączyłam laptopa i wyciągnęłam telefon.I tak do wieczora nic nie robiłam aż wreście zasnęłam.